Wczoraj ciepło, dziś chłód miłości mnie uderzył.
Kiedy On z ciałem moim się dziś nie zderzył
Patrzył na mnie, unikając wzroku mego jednocześnie
A ja śmiałam się i w duszy płakałam równocześnie.
Śmiałam się z tego obrotu sprawy,
bo to z nim przyjaciółkę swoją byłą widziałam.
Zaciskało się moje gardło gdy od dwóch tygodni patrzyła na mnie z pogardą.
A wszystko dlatego, że jej powiedziałam,
i znów miłosne uniesienie zmarnowane.
Z kolejnym mi się nie udało
Ale tym razem moje serce już się nie zatrzymało.
Czy ja Go w ogóle kochałam?
Odpowiedź na to w dniu dzisiejszym poznałam,
Kiedy tamta ławka między nami stanąć raczyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz