środa, 6 marca 2019

Mówią iż miłość to jedno z najpiękniejszych uczuć na świecie.
Moim zdaniem miłość prowadzi tylko do autodestrukcji.
Kiedy kochamy zapominamy o reszcie świata...
Zapominamy o zasadach, obowiązkach, troskach.
Zapominamy o sobie, myślimy tylko o osobie, którą kochamy.
Chcielibyśmy wtedy przypodobać się jej.
Jest to naszym priorytetem.
Myślimy tylko o tym, a z czasem mam w głowie tak wiele scenariuszy,
że jedynym wyjściem jest wybranie jednego z nich i spełnienie go.
W przeciwnym razie nasze myślenie stale będzie zataczać błędne koło.
I na tym właśnie będzie polegać samoistna autodestrukcja.
Myślenie o kimś...
Myślenie o nim, a nie o sobie
Bez jakiegokolwiek pożywienia
Bez szans na zaprzestanie.



Nowy początek.

W czyjej dłoni się teraz skrywasz?
Jaką w niej rolę odgrywasz?
Jesteś tym, czym w mojej byłeś?
Czy w czystego motyla się przekształciłeś?
Myślisz jeszcze czasem o mnie?
O tym, jak godnie ze mną żyłeś?
O wypatrywaniu siebie gdzieś w oddali,
O nadziejach, które pochowali,
Czy myślisz, że to dla mnie łatwe?
Czy myślisz, że próby zapomnienia są proste?
To próby zapomnienia o promieniach słońca, które dawało ciepło.
To ból widoku ulubionej sukienki na innej kobiecie.
To żal marzeń, wspólnych, które odeszły w niepamięć.

wszystko czego potrzebuję teraz znajduje się blisko ale bliskość to pojęcie względne. Blisko możesz mieć do babci, która mieszka z tobą, ...