Jesteśmy zamknięci
Czekamy na wybawienie
Czekamy na śmierć.
Przez nasze usta przewija się tylko jeden temat.
Tylko o tym myślimy.
Żyjemy z dnia na dzień.
Popadamy w rutynę.
Modlimy się o lepsze jutro.
Wszystko wskazuje na to, że takowe nie nadejdzie.
Boimy się wszyscy.
Mało kto chce się do tego przyznać.
Ja osobiście próbuję.
Próbuję być silna.
Jednakże gdy wschodzi księżyc,
zdaję sobie sprawę że jestem bezradna.
Że to nie ode mnie zależy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz