Chciałabym znów znaleźć się w twych ramionach....
Znów poczuć, że jesteś mój, a ja twoja...
Mieć tę nikłą nadzieję, że zawsze będziemy razem.
Mam dość oglądania Cię z inną..
Jak na złość.. wyglądającą jak przyjaciółka....
W Jej cieniu wyglądasz jak winowajca..
Choć wiem, że to ja jestem winna.
To przeze mnie wszystko wygląda tak,
Jakbyśmy się nigdy nie znali.
Już nawet przestałeś się do mnie odzywać.
Mijamy się na ulicy jakbyśmy byli sobie obcy.
Patrzymy sobie w oczy i odchodzimy,
niby niewidzący
A może niechcący przypadkiem musnąć twą dłoń i poczekać na reakcję?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz