Moje serce było otwarte zbyt długo.
Zbyt wiele wycierpiało,
Za dużo przeżyło,
Obficie płakało
Nie raz.
Dziś zamykam je śmiało.
Bo przeżyć miało już nie mało.
Zamknięcie sprawi, że nikt się do niego nie zbliży,
A ten kto próbował będzie, obronnej bramy nie pokona.
Bo ona z płaczu i ran jest zrobiona.
Rany krzyczą na kilometrów wiele,
I straży rozsądku dają wtedy znaki,
By broniła serce przed kolejnym pęknięciem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz